Córki Britney. Jak pop przetrwał załamanie i wrócił silniejszy (i dziwniejszy)

Britney Spears nie tylko zdefiniowała pop przełomu wieków, ale też stała się jego tragiczną ikoną. Dziś współczesne artystki jak Charli XCX, przepisują jej historię po swojemu — z odwagą, ironią i świadomością. To opowieść o tym, jak pop nauczył się nie tylko sprzedawać emocje, ale również je rozumieć.

Ikona i cień

Nie mówcie, że nie pamiętacie „…Baby One More Time”. Albo „Oops!… I Did It Again”. Chyba że urodziliście się po 2005 roku. Britney Spears była lolitą showbiznesu – dosłowna, cukierkowa, amerykańska do granic. Vladimir Nabokov, autor słynnej, skandalizującej książki o tym tytule, nie mógł sobie wymarzyć lepszej bohaterki. Ona ucieleśniła się w Britney. Z jednym zastrzeżeniem – lolita Nabokova była sennym marzeniem i literacką prowokacją. 

Britney, obsypana pudrem cheerledarki, przekroczyła wszelkie wzorce i oczekiwania mas, a jej wizerunek stał się matrycą dla współczesnych artystek popu. A także dla popkultury (jej debiut zbiegł się z nakręceniem przez Sama Mendesa „American Beauty”). Bez niej nie powstałyby dekonstrukcyjne dzieła popu nowej generacji. 

Święcą one triumfy na festiwalach alternatywnych na całym świecie, a do Polski przyjeżdżają kolejni artyści tego nurtu – Alice Longyou czy Charli XCX i Chappell Roan. Te dwie ostatnie będą headlinerkami Orange Warsaw Festival już za kilkanaście dni. 

Britney jako matryca popu

Szkolna spódniczka, blond warkocze i bubblegum pop w autorskiej produkcji Maxa Martina, Denniza Popa i Ramiego Yacouba uczyniły z niej ikonę epoki. Była wcielonym snem amerykańskiego przemysłu muzycznego, jednocześnie infantylna i seksualna. Jej debiutancki album trafił na szczyt Billboardu, a Britney urosła do rangi symbolu. Niestety, lata później stała się bohaterką nagłówków: kuratela ojca, załamania psychiczne, nieudane powroty.

Ofiara ery przedmedialnej

Britney to ostatnia wielka gwiazda sprzed epoki social mediów. Jej popularność opierała się na fizycznej obecności, milionowych trasach koncertowych i wyobrażeniach fanów. Media społecznościowe, gdy się pojawiły, brutalnie obnażyły jej upadek i zatarły granicę między spektaklem a realnym życiem. Jej dramatyczna historia stała się symbolem najciekawszej w dziejach muzyki popularnej dychotomii kulturowej: była zarazem lalką i ofiarą, podmiotem i przedmiotem gry o wizerunek, który miał zmienić wszystko w showbiznesie. I tak się stało. 

Nowe pokolenie: siostry i córki Britney

Jej „ofiara” nie poszła na marne. Ariana Grande odziedziczyła jej estetykę i wokalną precyzję, ale wnosi do niej autentyzm i lepsze albumy. Billie Eilish — jej antyteza — odrzuca seksualizację, tworząc mroczny, introspektywny pop. Charli XCX kampowo przetwarza estetykę Britney, a Caroline Polachek proponuje artystyczne, emocjonalne a nawet intelektualne podejście do gatunku.

Caroline Polachek

Hyperpop jako zwierciadło przyszłości

Z estetyki Britney wyrosł hyperpop — przerysowany, cyfrowy, postironiczny. Wytwórnia PC Music i jej twórcy — A. G. Cook, Hannah Diamond, Dorian Electra — traktują pop jako pole eksperymentu. Nieodżałowana SOPHIE śpiewała o miłości jako o wyzwoleniu samej siebie, 100 gecs przetwarzają motywy seksualno-feministyczne („Wielcy gracze wjeżdżają z wielkim sprzętem/Czuję się czysta — jak maszyna do robienia kasy/Wielkie ciężarówki, wielki zgiełk/Czuję się czysta — jak maszyna do robienia kasy”). 

Eksplorują swoją seksualność, wskazują na wszechobecną w showbiznesie mizoginię – a przy tym same dokonują dekonstrukcji swojego perfekcyjnego wizerunku, jak Rina Sawayama. Dorian Electra idzie o kroki dalej – świadomie podkreśla estetykę queerową w swoich pop-eksperymentach, korzystając śmiało z cukierkowego dziedzictwa muzyki końca lat 90. Amerykańskie objawienie pop z ostatnich lat – Slayyyter – jasno wskazuje na Britney Spears jako na swoją inspirację muzyczną i wizualną. 

Britney staje się tu archetypem: wcieleniem emocjonalności, seksualizacji i cyfrowej ikonografii, przetwarzanym przez queer, błysk, glitch i samplowanie.

Emocjonalna szczerość i odzyskiwanie głosu

Jesteście smutni? Wasi idole też? To dobrze! Smutek nie był modny w mainstreamie końca lat 90., tak jak nie były modne strategie zwątpienia i słabości. Dziś już tak. Psychologia popu żywi się nimi, wpuszcza go do krwioobiegu kultury i powoduje, że dzisiejsze artystki odzyskują to, co Britney straciła: głos i kontrolę. Ona jest jak archetyp popkultury – wciąż obecna, jak w krzywym zwierciadle, tylko już nie na scenie. 

Pop dzś opowiada historie: o depresji, samotności, przemocy. Niesie refleksje natury egzystencjalnej. Nie tylko w internecie, który ochoczo tworzy remiksy, mashupy, i całą tę viralową estetykę, którą się posiłkują media społecznościowe. Wokół muzyki pop i kulturowej nostalgii początków XXI w. powstają cyfrowe wspólnoty. 

Na TikToku gwiazdy pop nowej generacji toczą walkę o siebie – platforma ta zmienia estetykę i tempo promocji twórców, którzy chętnie z niej korzystają. Sprzyja to autentyzmowi wypowiedzi: artystki chętnie opowiadają tu o sprawach osobistych i zamieszczają zdjęcia oraz filmy. Pop służy tu nawet jako język przepracowywania doświadczeń początków wieku i jego traum osobistych i zbiorowych – samotności, lęków czy przemocy wobec kobiet i w rodzinie. 

Ikonografia „sad girl” powstała na fundamencie działań współczesnych artystek, które nie chcą już być lalkami — chcą być narratorkami swoich opowieści. Britney, nawet nieobecna, działa jak matka-założycielka tej zmiany. Jej ekspresja i wewnętrzna siła inspirują nowe pokolenie do odzyskiwania sprawczości i szczerości.

Britney jako baśń i ostrzeżenie

Britney pozostaje rzecz jasna księżniczką popu, ale jej bajka ma niestety wilka. Nowe artystki nie dają się już mu pożreć, jak ona — przejmują narrację, redefiniują granice gatunku, grają muzykę po swojemu. Pop nie tylko przetrwał jej upadek, ale wrócił silniejszy, bardziej świadomy i niepokojąco szczery.

PS: Britney, cokolwiek zrobisz, zostaniesz ikoną. Ale tym razem to córki popu piszą historię.

, , , ,

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z anjapisze

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej